Tagi

, , , , , , ,

Nie było wstążek, miłości ani gorących pocałunków. Nie było też bukietu. Pojawiła się za to róża. Uwaga: nie cytuję Antoine De Saint Exupéry’ego.
Różę postanowiliśmy rozszarpać na części pierwsze. Pachnące płatki unosiły się w tumanach kurzu, wirowały samoistnym ruchem stawiając opór na powietrzu emanującym z wiatraka, na koniec zjedliśmy łodyżkę wraz z kolcami.
A co – niech kłują!

Nasza sesja walentynkowa wyglądała nieco inaczej: owszem – oskubaliśmy różę z płatków i pozwoliliśmy im swobodnie opadać na plan. Aby jednak dodać uroku całej sesji wystylizowałam Agatę w dosyć prosty sposób:
ołówkowa tuba w odcieniu mocnej czerwieni, swobodna bluzka okryta dzianinowym kardiganem z pięknym żeberkowym splotem – oba topy w bieli. Sylwetkę upiększyła czarno-biała torebka tote, a dekolt zdobił naszyjnik z gęsto osadzonymi białymi perłami.
Całości dopełnił nieskazitelny makijaż Majki [oko smoky w odcieniach wrzosu łączonego z fioletem, róż na kościach policzkowych, usta nude] oraz anielski włos od Bartka [długie loki glamour wiły się na sylwetce w subtelny i kobiecy sposób]. Dla wyrównania klimatu obsypaliśmy modelkę pąsowymi, pachnącymi, a w dodatku aksamitnymi w dotyku płatkami róży. Jednej jedynej róży, która uświetniła całą naszą sesję. Tomek ustawił piękne oświetlenie planu, a Agata pozowała niczym gwiazda ekranu.

Efekt? Piękny!

Zobaczcie:
03_walentynki Credits:
Photographer: Tomek / Studio KWADRAT
MUA: Majka / IMAGA
Hair: Bartek Satora
Model: Agata
Photo Shoot Manager: Agata S. Szyc
Client / źródło: ORSAY

Reklamy