Tagi

,

Jacek Białkowski – tak nazywa go Kędzior.. Jack White, bo o nim mowa – znowu szaleje, ten facet wprawia mnie w osłupienie za każdym razem, gdy oglądam kolejny jego klip. W nowym wydaniu co nieco przypomina Johnny’ego Depp’a.., jak zwykle bez ograniczeń emocjonalnych, ani wizerunkowych. Samowystarczalny? Idealny? Nieeee… po prostu dobrze odgrywa swoją rolę, nieźle przy tym śpiewając i robiąc wielkie show! Zauważcie, że każda stylizacja jest adekwatna do prezentowanego klipu, motywu, tematu,
jednocześnie zawsze wskazująca na wypracowany wizerunek Jacka W.!
Jego personnal shopper jest z pewnością wielce zapracowany, ale i spełniony. Nieograniczona liczba pomysłów, improwizacja na żywym organizmie,
to ciężki, ale i przyjemny kawałek chleba.
Z przyjemnością obserwuję twory wyobraźni sztabu stylistów i wizażystów, cierpliwie oczekując kolejnych muzycznych uniesień Jacka White.
Po obejrzeniu I’m shakin’ na myśl od razu przychodzą mi skojarzenia: industrialne retro, Johnny Depp.
Obejrzyjcie klip i poczujcie TEN klimat w wokalu Jacka!

Jack White – I’m shakin’:

Reklamy